niedziela, 23 września 2012

Piaskarka syfonowa mobilna – Ciąg dalszy, nakrętka i wsyp kruszywa.


Kolejnym zadaniem jest wspawanie nagwintowanej rury, spełniającej rolę wsypu kruszywa. Rura wsypu, której wykonanie zobrazuję na poniższych zdjęciach, składać się będzie z dwóch elementów, z których jeden, to część gwintowana, o długości około 50 mm, wystająca ze zbiornika, tak, aby można było bez problemu zakręcić nakrętkę uszczelniającą, a drugą częścią jest rura o mniejszej średnicy, tj. 42 do 45 mm, i długości około 100 mm, która wchodzić będzie do wewnątrz zbiornika, spełniając rolę ogranicznika wsypu ilości kruszywa. Długość należy tak dobrać, żeby poziom wsypanego do zbiornika kruszywa, był poniżej otworu zasilającego zbiornik w sprężone powietrze, a dla czego jest to ważne?, opiszę w następnych artykułach, dotyczących budowy piaskarki syfonowej mobilnej.


Po wstępnym obrobieniu elementów na tokarce, trzeba je zespawać a następnie obrobić dokładnie, planując i przetaczając powierzchnię pod gwint, M 48 x 2,5, bo taki wyjdzie po obrobieniu powierzchni zewnętrznej. Dlaczego akurat robię to z dwóch różnych kawałków rury?. Po pierwsze, dla tego, żeby po włożeniu rury wsypu, we wcześniej wycięty w zbiorniku otwór, rura ta nie przelatywała do wewnątrz, bo ciężko było by ją wyciągnąć, a po drugie, odcinek rury, który jest nagwintowany, powinien mieć dość grubą ściankę, około 8 mm, żeby można było zastosować uszczelnienie na oring, zapewniające wielokrotne odkręcanie i zakręcanie nakrętki uszczelniającej, bez konieczności wymiany uszczelki.


Gotową, obrobioną i nagwintowaną rurę, czyli wsyp, można już wspawać w otwór do tego celu przeznaczony, jednak ja jeszcze tego nie zrobię, bo po wspawaniu powstaje kłopot z dopasowaniem nakrętki, którą trzeba wytoczyć i dopasować do już istniejącego gwintu i wygodniej będzie dopasowywać rurę nagwintowaną do nakrętki zamocowanej w uchwycie tokarki, niż wyciągać z uchwytu nakrętkę, której już napewno idealnie nie wycentrujemy w razie, gdy gwint okazałby się zaciasny.


Praktycznie zostaje jeszcze wygiąć odpowiedni uchwyt, który będzie pozwalał na przemieszczanie zbiornika w dowolnie wybrane miejsce. Trzeba wziąć pod uwagę to, że zbiornik w obecnym stanie, nie jest jeszcze kompletny i niezbyt dużo waży, dla tego dobierając średnicę pręta na uchwyt, musi być na tyle wytrzymały na odkształcenia, żeby, podczas gdy piaskarka będzie już gotowa do pracy i zostanie wypełniona kruszywem, nie ulegał wykrzywieniu, albo wręcz, nie oderwał się od zbiornika. Po przeanalizowaniu wagi gotowego i napełnionego sprzętu, wywnioskowałem, że pręt dwunastka gładki w zupełności wystarczy. Wyginam go odpowiednio żeby dobrze był dopasowany do zbiornika, po czym, przyspawam w najlepiej dobranym do tego miejscu.


Wygląda na to, że zbiornik jest już gotowy, do montażu zewnętrznej instalacji sprężonego powietrza, to będzie materiałem na kolejny wpis, z serii budowy piaskarki syfonowej mobilnej we własnym zakresie.
Tak, więc w tym artykule to tyle i zapraszam do odwiedzania bloga, w każdej chwili, kiedy coś umknie pamięci lub jest niejasne, lub też można subskrybować przez mila, przydatne opisy ze zdjęciami, tworząc w ten sposób, krok po kroku, własną dokumentację techniczną i praktyczną, dotyczącą budowy mobilnej piaskarki syfonowej.