sobota, 13 października 2012

Piaskarka syfonowa mobilna własnej roboty, ciąg dalszy, odwadniacz-odolejacz.


Jednym z najważniejszych elementów zastosowanych jako podzespół piaskarki syfonowej mobilnej, w moim projekcie, jest odwadniacz-odolejacz. Dzięki temu urządzeniu, sprężone powietrze, dostarczane do piaskarki, będzie oczyszczone w 99%, z zanieczyszczeń, w postaci kondensatu wodno-olejowego. Emulsja wodno-olejowa, powstaje podczas pracy kompresora, w którym sprężarka smarowana jest olejem, oraz, różnicy temperatur sprężonego powietrza, tłoczonego przez kompresor w przewody pneumatyczne. W zimnych przewodach, gorące powietrze, zostaje gwałtownie oziębione i ulega częściowemu skropleniu. Skropliny pod wpływem ciśnienia mieszają się z cząsteczkami oleju, tworząc tzw. kondensat, lub emulsję, co jest niepożądane w przypadku zasilania piaskarki.



Wilgoć i olej w sprężonym powietrzu, powoduje sklejanie się sypkiego kruszywa wewnątrz zbiornika, tworząc zator blokujący swobodne usypywanie przez zawór regulacyjny, a co za tym idzie, przerwy w pracy i konieczność przetkania przelotu przez zawór i wąż do piaskowania. Praca piaskarką bez odwadniacza, jest możliwa, bez większych problemów, tylko w przypadku, podłączenia jej do sprężarki śrubowej. Sprężarki śrubowe dostarczają sprężone powietrze, znacznie lepszej jakości, niż kompresory tłokowe. Prosty wniosek, trzeba zrobić dobry i efektywny odwadniacz-odolejacz.
W tym projekcie, użyłem do budowy odwadniacza, dwa odcinki rury, długości 200 mm, o średnicy 3,5”, i grubości ścianki 4 mm, dlaczego akurat dwa, a nie jeden dłuższy odcinek rury?. Już wyjaśniam. W jednej części rury będzie, specjalnie ukształtowany labirynt przepływu powietrza, z umieszczonymi wewnątrz siatkami chromoniklowymi, zbierającymi skropliny i opary oleju, które będą spływały do drugiej części, z zamontowanym zaworem spustowym kondensatu. W dolnej części odwadniacza, co pokażę na poniżej zamieszczonych zdjęciach, będzie wspawany króciec zasilania z gwintem ½”, do którego zakręci się zawór kulowy z wtykiem do szybkozłącza.


Korzystając z prasy hydraulicznej, wytłaczam z wcześniej wyciętych, przecinarką plazmową, krążków o średnicy 102 mm i grubości 4 mm, tzw., dennice (dekle zamykające odwadniacz), które przedstawiają pierwsze zdjęcia. Prasa ma nacisk 50 t/cm2, dzięki temu, wytłoczenie na zimno, wyprofilowanej dennicy z czwórki blachy, nie stanowi żadnego problemu. Po wytłoczeniu, dennice mają średnicę zewnętrzną 92 mm, co odpowiada średnicy obrobionych na tokarce, odcinków rur, na przyszły odwadniacz.. W jednym deklu, należy wywiercić otwór fi 12 mm, a następnie przyspawać końcówkę z gwintem wewnętrznym 3/8”. W ten króciec, będzie wkręcony, nypel i zawór kulowy 3/8”, który posłuży, jako spust kondensatu i jednocześnie jako zawór dekompresji (wypuszczanie sprężonego powietrza z piaskarki, w celu, np. dosypania kruszywa).


Do górnej części odwadniacza, należy zamontować, wcześniej przygotowany właściwy element filtrujący, wraz z siatkami chromoniklowymi. Ze względu na dużą wilgotność powietrza wewnątrz odwadniacza, siatki, powinny być wykonane z metali nierdzewnych, gdyż odwadniacz nie jest rozbieralny i wymiana ich, jest możliwa, tylko po rozcięciu odwadniacza.


Na tak przygotowaną rurkę wraz ze środkową przekładką (należy pamiętać żeby przekładka była zaślepiona, nie ma przez nią przelotu powietrza), nakładamy siatki chromoniklowe, po obu stronach, tak żeby zakrywały wywiercone otwory, przez które, będzie przepływało wilgotne powietrze.


Zdjęcia powyżej, pokazują montaż części filtrującej, do górnego segmentu odwadniacza. Ten wpis, na tym etapie zakończę, ponieważ, jest jeszcze dość dużo materiału związanego z budową tego typu odwadniacza i artykuł byłby zbyt rozległy i stałby się trudny do zapamiętania. Dla tego, podzieliłem ten temat, na dwie części i w następnym artykule, opiszę kolejne zagadnienia, dotyczące budowy odwadniacza do piaskarki, we własnym zakresie. Ciąg dalszy niebawem.